obliczenie

Mam 4 rowy tak srednio po 40m dlugosci i 1m szerokosci. W kazdy row po 200mb rury.

Tak jak Ci wczesniej pisalem: jedyna realna zaleta to mniejsze opory przeplywu. Tutaj zaoszczedzisz pare W na pompie obiegowej. Reszta to tylko komfort psychiczny.

Masz szczęście, że masz dużą działkę. Jak się ma tyle miejsca co ja mam na kolektor DZ, to trzeba sięgać po ekstrema w zakresie wykonania wymiennika
Sam kładłem DZ, to jakoś tę PE40 wcisnąłem w wykopy, bez większych problemów.

Teraz tylko ziemniaków nakupić, bimber ukręcić i zalewać DZ

1. PC
- Obliczenia OZC projektowanego obciążenia cieplnego: 7,5 kW
- 4 osoby mieszkające, zbiodnik na wodę 300l
- prąd w taryfie dzień/noc
PC o mocy 9kW powinna wystarczyć?

2. GWC,
Strasznie się napaliłem na GWC-wodny, wg opisu
DZ dla GWC potrzebuję 3kW.

3. Działka
- ziemia: ok 2,2m piachu, poniżej glina
- woda gruntowa, niżej niż 1m w tym roku nie widziałem, podobno zawsze działka mokra była
Czy DZ zakopać na 1,8m, czy dokopać się go gliny?
Co da lepszą wydajność DZ?

4. MOC: [9(PC) + 3(GWC)]*20% = ok 14 kW
Czy DZ 14 kW wystarczy?
Czy mogę zrobić jedno DZ dla PC i GWC jednocześnie?
Czy lepiej podzielić na 2 osobne?

5. Rozmiar DZ
rura PE40, długości 200m, jako kolektor spiralny na długości ok 25m,
więc z jednej rury mam pokryte ok 100m2 ziemi, wydajność zakładam 30W/m2, co daje daje 3kW
Odstęp miedzy osią spirali 5m. 5 rur pe40 powinno dać ok 15kW.
Dobrze mam założenia do obliczeń?

6. Między ogrodzeniem a garażem będę miał 4m szerokości, a przy ogrodzeniu chciałbym jakiś żywopłot, np Tuję.
Czy te 4m wystarczą na umieszczenie jednej rury z kolektora spiralnego?
Czy te 4 metry to nie jest za mało?

Zastanawiam się, czy przysypać kolektor ziemią wymieszaną z proszkiem PUR. Stanowi to drenaż, a przy okazji ocieplenie. Tzn. w dół woda przepływa, ale nie podchodzi w górę.
Ciepło w glebie na głębokość 1,5 m dociera klimatyzacja Warszawa  głównie z wodą opadową, natomiast zimą ucieka z gleby przez kontakt z zimnym powietrzem. Warstwa PUR ograniczyłaby chyba ucieczkę ciepła zimą.
Z kolei latem ograniczyłaby nagrzewanie gleby przez słońce, co przy funkcji chłodzenia może okazać się korzystne.
Pył PUR jest tani… No i zastanawiam się, czy coś w ten sposób ulepszę, czy raczej pogorszę.
Powierzchnie wykorzystales do maksimum robiac wlasnie spiralny zamiast liniowego.

Z tego co pamietam (a coraz bardziej sie to zaciera), to zasilanie petli idzie tym prostym odcinkiem rury. Jest on zakopany troszke powyzej wlsciwej pentli.

przenikalność

Piasek ma niższy wskaźnik przenikalności termicznej (jest bardziej izolacyjny), dlatego trudniej z niego “wydobyć” ciepło niż z mokrej gliny. Temperatura na danej głębokości jest mniej więcej stała niezależnie od rodzaju gleby. Im grubsza rura tym większa powierzchnia wymiany (większy obwód ścianki) i dłuższy czas wymiany (większa ilość glikolu w rurze). Oczywiście nie jest tak że jak dam rurę 50mm to zyskam 50W/m2 gruntu, a jak dam rurę 25mm to 25W/m2 gruntu. Różnice są niewielkie, ale kilku praktyków zaleca grubsze rury gdy powierzchnia działki przeznaczona pod kolektor trochę za mała. Jeśli pominąć spadek oporów przepływu i wzrost kosztów wykonania, to zwiększenie średnicy rury PE z 32 na 40 mm zwiększy wydajność DZ o pojedyncze %

Założyłem, że:
1/ uzyskam maks. kilka watów więcej z m2 kolektora, dzięki większej powierzchni ścianki rury i dzięki temu, że konieczne szersze wykopy pod grubsze rury
2/ wolniejsza wymiana ciepła glikol-grunt także nie powinna zaszkodzić
3/ mniejsze opory przepływu, dzięki temu pompa będzie chodzić na niższym biegu albo zastosuję słabszą pompę
Czyli skoro powierzchnia pod kolektor nie może już zostać zwiększona, chciałem ją maksymalnie wykorzystać.

Masz bledne zalozenia, bo jak sporo osob na tym  (nawet tych “profi”) swobodnie i zamiennie operujesz pojeciami mocy i energii, a to nie to samo.Innym rozwiązaniem może być zrobienie warstwowego kolektora, klimatyzacja Wilanów np. jedna warstwa na 4m, a druga na 1,8m pod ziemią. W prawdzie wydajność nie będzie większa x2 od tradycyjnej konstrukcji, ale na pewno się poprawi o kilkadziesiąt procent. Niestety nie słyszałem o praktycznym zastosowaniu takiego pomysłu, może ktoś się zdecyduje

Przy kolektorze spiralnym nie ma znaczenia grubosc rury, bo i tak pchasz w grunt jej duzo w stosunku do jego powierzchni (objetosci). Jak bys robil takiej samej wielkosci kolektor liniowy, to moze gralo by to jakas sladowa role.

A z piachu trudniej wydobyc cieplo (energie), bo jest tam jej duzo mniej niz w mokrej glinie. Tutaj musisz miec wieksza powierzchnie KOLEKTORA a nie rury (powierzchni wymiany) w tej samej objetosci, bo dalsze zwiekszanie powierzchni wymiany juz nic nie da. Reasumujac: mocy Ci i tak ze spiralnego w piachu wystarczy, ale energii juz niekoniecznie.

Zastanawiam się nawet, jak w roli rury DZ sprawdził się peszel elektryczny 40mm

rury

on chciał nawet rury betonem zalewać dla polepszenia odzysku a teraz oszczędza 200 zł na pompie obiegowej…przeanalizuj to co jest napisane powyżej chociaż i ta jak sądzę wybierzesz pompę przeznaczoną do czystej wody więc bez sensu jest Tobie cokolwiek doradzać, bo kto jak kto, ale Ty to wiesz wszystko najlepiej….czy wszyscy producenci aut z silnikami benzynowymi piszą, że mogą działać na lpg ? A jakoś większość aut benzynowych jeździ na lpg i działa. Innym przykładem jest grzałka żarowa np. o mocy 100W w kształcie gruszki (dawniej zwana żarówką), służąca do ogrzewania. Producent nie pisze, że może służyć do montaż klimatyzacji Warszawa oświetlania, a jednak Takich przykładów mniej lub bardziej trafionych można dać bardzo wiele. Producenci zabezpieczają się w kartach technicznych przed różnymi rzeczami, ale to nie znaczy, że wyjście poza kartę spowoduje awarię. Może, ale nie musi. Roztwór etanolu będzie kiepskim pomysłem przy temperaturze np. 70-90*, ale zupełnie inaczej będzie przy 0-15*. Gdyby ludzie nie eksperymentowali, to nie zeszli by nawet z drzew i nie przeprowadzili by się do jaskiń.

Wiesz, ze punky b i c to niedorzecznosc, bo sugeruja, ze kolektor na 40tce potrafi “stworzyc” (pobrac) energie z nikad (wydobyc jej wiecej niz jest)?
Jak masz malo energi zmagazynowanej bo masz piachy (b), albo za mala powierzchnie pod kolektor (c), to nawet jak dasz fi250 to nic to nie polepszy ani nie pomoze.
Jedyna realna zaleta 40tki w stosunku do 32ki przy poziomym DZ, to mniejsze opory przeplywu.

Grubszar rura jest lepsza od cieńszej. Kropka.

a. Lepiej odbiera ciepło.
b. Nawet z piasku.
c. Nawet jak powierzchnia działki trochę za mała.
d. Mniej wysila pompę obiegową.

Przynajmniej tyle naczytałem w sieci Internet.

Serio to zastanawiałem się nad PE50. Ale jej cena to już kosmos. A promień skrętu jak Titanic.

Ja się nie wypowiadam na FM ze względów “politycznych” (przez małe p) ale wtrącę swoją małą uwagę: miałem przypadek z pompami obiegowymi, powiedzmy niskiej półki cenowej które oczywiście były przeznaczone tylko do 100% wody, a zacierały się na czystej wodzie (co prawda przy wysokiej temperaturze (ok. 60*C) a przy mieszaninie glikolu pracowały bezawaryjnie. Jak wnioskuję glikol je smarował w jakimś stopniu.
Co do alkoholu nie mam doświadczeń.
to nie jest kombinatorstwo tylko totalna paranoja, tym bardziej, że jak pojawił się w wątku z pytaniami to otrzymał jasne i czytelne podpowiedzi co ma zrobić i jak, no ale nie z maciejem takie numery – on MUSI mieć inaczej, czyt. LEPIEJ niż inni i dlatego zapodał sobie rurę 40 a teraz dorabia do tej rury ideologię, która mu potwierdza, że dokonał najlepszego wyboru
taki już jest nasz maciej

gotowiec

Ano nie znalazłem takiej informacji w opisie pompy. Tyle producent. Ciekawe jak w praktyce się sprawdzają w minusowych temperaturach, bo widzę, że ogólnie bardzo popularne.
Do solarów, jak czytałem w tym wątku, się sprawdza. Więc do DZ też powinna chyba.
Myślę, że zaryzykuję. Jak padnie dużej straty nie będzie.    Chłopak instaluje pierwszą pc w życiu (i pewnie ostatnią) więc kombinuje jak może. Ja też kombinowałem, ale nie pisałem na forum, bo go nie znałem. Jasne, że łatwiej zamówić gotowca i mieć wszystko w d…, a potem spłacać (czy na prawdę łatwej ? ), ale tak w dodatku satysfakcja o wiele większa i to też się liczy.

Nie do końca. Wolałem mieć rurę 40 bo nie wiedziałem dokładnie jaką mam glebę na powierzchni kolektora i jak ta gleba będzie się zmieniać w kolejnych latach, gdy na górze będzie rosła sama trawa.
Wybór okazał się trafny o tyle, że 40 łatwiej odbiera ciepło, w 40 dłużej krąży glikol (wolniejszy przepływ), więc ma więcej czasu na odebranie ciepła. Różnica w cenie jest jedynie na glikolu, bo go dużo więcej wchodzi. Ceny rur 32 i 40 zbliżone akurat były.

Jeśli chodzi o pompę cyrkulacyjną, to zamiast hejtować na forum może zaproponowałbyś coś merytorycznie?

jak rozumiem zorientowałeś się, że niepotrzebnie wydałeś więcej na grubszą rurę (i jeszcze wydasz na glikol) i teraz na siłę chcesz “odkuć” sobie tą stratę najtańszą pompą ?
obawiam się, że straty wynikającej z tej rury nawet pompa za 50 zł nie pokryje

Ja mam Omnigenę przy solarach z glikolem koło 40% i działa. Jak kupisz obiegówkę za 100zł i po kilku latach się zepsuje, to wyrzucisz i kupisz nową. Warto jednak założyć czujnik przepływu (jak się poszuka, to koło 100-200zł za nie room escape  sprężynowy – sprężynowe są zawodne, lepszy jest konaktronowy) cieczy przez dz, żeby przy zatrzymaniu przepływu nie padła przez przypadek pc, tzn. jej parownik po zamrożeniu. Teoretycznie nie powinien, bo pc powinien wyłączyć presostat niskiego ciśnienia zanim roztwór zamarznie, ale w życiu nigdy nic nie wiadomo, więc warto się zabezpieczyć z kilku stron
Co do podanych przez Ciebie pomp, to Wilo ma “nieco” lepszą jakość, ja bym się bardziej zastanowił nad Wilo, choć oczywiście jest to kwestia ceny.
Z drugiej strony po co Ci 3m3/h, bo jeśli pamiętm to chyba masz pc koło 7kW ? wtedy 2m3/h w zupełności wystarczą, a to spora różnica.

Co do kolektora to chcę zrobić na zgrzewanych trójnikach PP 50/25/50. Mam już rotametry wybajerzone i zawory. Całość będzie zamknięta w ocieplonej i szczelnej szafce.
Ale najpierw test szczelności powietrzem, może w najbliższy weekend.
Przy napełnianiu układu będę robił na bieżąco test szczelności medium z etanolem.

Można też czystą wodą napełnić pętlę i potem dopompować czystego etanolu, ale nie wiem, jak by zareagowała na czysty spiryt moja pompa do napełniania (hydroforowa z wirnikiem z nierdzewki).

pasywnie

Pompa ciepła jest w stanie dostarczyć wystarczającą ilość ciepłej wody. Jednak podgrzanie ciepłej wody za pomocą pompy ciepła kosztuje mnie ok. 400zł w ciągu roku. Przy kolektorach słonecznych ponad połowę ciepłej wody mogę podgrzać przy koszcie ok. 40zł. Oszczędzam więc w ciągu roku prawie 200zł.
Koszt kompletnej instalacji solarnej : kolektory, podgrzewacz, grupa pompowa, naczynie wzbiorcze, rurociągi i montaż to ok. 10 tys. zł. Koszt ten jak widać zwracałby się długo (min. 5 lat bez uwzględnienia np. odsetek od kredytu). Jeżeli faktycznie sam chcesz zamontować pompę ciepła to z moich doświadczeń wynika że dla ciebie najlepsza była by pompa firmy NATEO model SMART+ dlatego że w tym modelu masz zainstalowane wszystkie elementy potrzebne w instalacji hydraulicznej,nie musisz nic dodawać ,wystarczy że podepniesz zasił i powrót glikolu,rurę z zimną wodą rurę z ciepłą wodą jak masz to cyrkulacje .No i rury zasił i powrót do rozdzielacza CO.Po prostu nie masz gdzie popełnić błędu.Jest tak skonstuowana by instalator czy to z niewiedzy czy z przeoczenia nie mógł popełnić gafy ,z resztą dlatego w tym modelu producent pokusił się o 5 letnią gwarancj.
Jednak w sytuacji, podgrzewacz tak czy inaczej musiałbym kupić (koszt. ok. 5 tys.zł), a na całość dostanę 5 tys. dotacji, to mogę powiedzieć, że kolektory słoneczne mam za darmo .
Jest jeszcze jeden aspekt – zużycie energii nieodnawialnej. W tym wypadku jest to energia elektryczna. Zastosowanie kolektorów słonecznych powoduje spadek zużycie energii nieodnawialnej o ok. 12kWh/m2 rocznie. W ten sposób mój dom zbliża się do standardu domu pasywnego.

Tak to ta sama firma,co nie zmienia faktu że dla kogoś kto chce sam zamontować sobie pompe ciepła to ten model jest wręcz do tego stworzony. O tym jest ten wątek.
Niemniej nie mnie oceniać kłopoty opisane pod linkami,ja jako instalator nie mam takich kłopotów z zakupem pewnie dlatego że, pompy zamawiam przez dużego dystrybutora ONNINEN z którym Nateo ma podpisaną umowę o dystrybucji ,i jak się domyślam z dużym muszą się liczyć.
Nie chcę tutaj bronić NATEO ,ale być może miał wpływ na taki obrót spraw fakt że przenosili tym czasie produkcje z Wałbrzycha do większego zakładu w Żarowie.
Najlepiej było by poczytać wyjaśnienia drugiej strony wtedy dopiero można sobie wyrobić jakiś pogląd na sprawę.

grunt

Ława na poziomie – 80 cm do – 40 cm poniżej poziomu.
Ściana fundamentowa z 7 bloczków M6
I tu pytanie. Na jakim poziomie umiescić rury do GWC przy przejsciu przez bloczki M6. Srednica rury to 16 cm. No to wiele miejsca nie zostało. Zostawiasz 1 bloczek nad ławą (bo miedzy ława a murem fundametowym dajesz izolacje i lepiej by tam jakis przerw nie było). I tak wyjdziesz z rura 10 cm ppt wiec raczej dosc płytko.  Na jakiej wysokości najlepiej wejść do budynku rurami od GWC. Czy pod ławami i kolanami w górę czy może w ścianie fundamentowej na głębokości 30-40 cm pod powiezchnia ziemi i ze spadkiem powiedzmy 2% w kierunku czerpni układać rury?? jakie śa za i przeciw obu rozwiązań?? Jeśli wejdę pod ławą to już 1,5 metra jeśli zakładam spadek 2% w kierunku czerpni i długość rury około 50m to koniec rury wypada gdzieś około 2,5 pod poziomem terenu, a tam już napewno mam wodę. Co proponujecie w takiej sytuacji. Jak układałem swojego rurowca to dolny końcowy punkt miałem około 2,20 a wychodzący 1,40 (wariant pod ławą). Wody w wykopie miałem z 20-30 cm i do tego jeszcze lało jak chol… . Koniec końców wszystko zasypane i do dnia dzisiejszego działa.  Właśnie tego nie pamiętam. Ścianka była 3,2 lub 3,9 mm – najcieńsza jaką znalazłem dla zewnętrznej kanalizacyjnej. Wszystkie rury po 6m długości ułożone w 4 rzędowym Tichelmanie o nitce 18m.  Ogólnie to dla rurowca jak jest woda w gruncie to lepiej jakby jej nie było. Drenaż o tyle może być niekorzystny że może wpływać na wymianę gruntu z włłaściwymi rurami. Trzeba by było zachować 1-1,5m odstępu pomiędzy nitką GWC a drenażu. Mam pytanie jezeli układacie rury w wodzie to jak pozbywacie się wody która wydziela się podczas działania GWC? W gruncie gdy poziom wody jest niższy od poziomu posadowienia rur GWC można zastosować coś w kształcie studni chłonnej, a co przy wysokim poziomie wody. Jeśli jest wysoki poziom wod to pozostaje tylko wypomowywanie…gdzieś ponoć tak to rozwiazuja, montowana jest studzienka, a spad jest w kierunku czerpni.

To jakby nie ma znaczenia, ale jeśli odpływ skroplin będzie w kierunku budynku do instalacji kanalizacyjnej to przy fatalnym zbiegu okoliczności szambo mozesz mieć pełne bardzo szybko….jeśli nastapi nieszczelność.
Pozatym odprowadzenie skroplin do kanalizy nie będzie łatwe ze względu na konieczność znacznego zaniżenia poziomu kanalizacji (chcąc odprowadzić te skropliny), a co za tym idzie zbiornika.

Podobno jeśli rury leżą w wodach gruntowych to lepsza wymiana temperatury następuje. A ma ktoś patent aby do rury nie wlewała się woda?? Mam na myśli rury kanalizacyjne czy taka standardowa uszczelka wystarczy bo wydaje mi sie że nie bardzo. Czym uszczelnialiście połączenia rur w swoich GWC??
Czy warto zrobic rurowca ze zwykłej rury a powiedzmy ostatnie 6-8 m z rur REHAU. W końcu co się tam ma zabić (bakterie)to się zabije nieważne czy na 50 czy na 8 metrach??

także myślę o gwc działka-piasek do głębokości ok 1,5-1,6m (wyszło przy kopaniu ławy), czy ewentualne “zakręty” na całym systemie( na prostej nie wyda na działce) bardzo obniżają skuteczność?
czy rury polecane do gwc + reku są drogie? czy ktoś może coś wspomnieć o producentach,? mile widziane na pw jakieś hurtownie Ja mam to tak zrobione, że przy spadek jest w kierunku czerpni i na końcu mam trójnik. W górę idzie odnoga wiadomo do czerpni a w dół metr rury fi200 zakończonej zaślepką. Cały kondensat z GWC powinien właśnie tam się gromadzić. W tej rurze końcowej mam dodatkowo pompkę zanurzeniową która ma wypompowywać nadmiar wody. Jak narazie wszystko działa OK. piwnica skanalizowana na takim poziomie, że spokojnie odprowadzę skropliny, nie muszę nic zaniżać, a nie mam szamba tylko kanalizę miejską

Montujesz rekuperator, czy jedynie GWC?
Co do przejścia przez fundament, to ja bym jeśli już kopać pod ławą, to głęboko, lepiej żeby się miała ona na czym opierać, a nie wisieć w powietrzu, bo czym się może skończyć takie zabranie jej podparcia to nie muszę chyba tłumaczyć .
Ja osobiście wszedł bym przez ścianę fundamentową, ocieplając rurę od góry tam gdzie już nie ma wystarczającej ilości ziemi kładąc styropian. Co zaś się tyczy głupot, to wszystko zależy z jakim gruntem mamy do czynienia, jeśli ktoś ma wysokie wody gruntowe sięgające ławy to może być problem, a mianowicie jeśli kopiesz dziurę na rurki, a nie wykopiesz tego przecież o szerokości 20cm tylko znaaaacznie szerzej i robisz przejście pod ławą, to naruszasz spoistość gruntu. Jeśli wody są wysoko, to będą spod ław przenikać do stref o mniejszej spoistości gruntu – czyli na całą długość i szerokość dziury wykopanej pod ułożenie GWC, a wraz z tą wodą migrują cząstki gruntu – iły, glina itp. W efekcie za kilka czy kilkanaście lat – a domu nie budujemy na 2 lata mamy piękne rozluźnienie spoistości gruntu na całkiem nie małym odcinku fundamentu i to juz może być niebezpieczne. To podobnie jakby ktoś ułożył odwodnienie zaraz przy fundamencie, a poniżej ławy – wymycie podparcia ław 100% – co w efekcie – trochę wyobraźni.

W tym momencie wykonuje drenaż na działce, czy mogę korzystając z wykopów pod drenaż umieścić w nich rury od GWC. Czy obie instalacje mogą być w tym samym wykopie. Rury od GWC jakoś bym uszczelnił przed wodą z drenażu.
Co myślicie o takim rozwiązaniu? To takie dwie pieczenie na jednym ogniu
Spad bedzie w kierunku czerpnii. Normalnych kanalizacyjnych o najcieńszej ściance. Dodatkowo nie uszczelniałem – na razie do środka nic nie wcieka. Jak zacznie to wtedy będę się martwił.

roździelić

Elementarną zasadą logiki jest fakt, że do prawdziwych wniosków można dojść wyłącznie wychodząc od prawdziwych przesłanek. Fałszywa przesłanka, nawet jeżeli samo rozumowanie jest przeprowadzone poprawnie, może doprowadzić do dowolnych wniosków, zarówno prawdziwych, jak i fałszywych.
W felietonie  kluczową rolę odgrywa słowo REDYSTRYBUCJA. PiS szedł do wyborów z hasłem Polska z ruinie. Co w takim rasie obecnie rządzący redystrybuują? Ową ruinę?
Jestem człowiekiem o lewicowych poglądach i jak najbardziej jestem zwolennikiem redystrybucji majątku i wyrównywania szans wszystkich obywateli. Problem polega jedynie na tym, że na obecnym etapie rozwoju Polska nie ma za bardzo co redystrybuować. Budżet nie ma nadwyżek, które mogą być przekazane potrzebującym. Dlatego 500+ to nie jest żadna forma nowoczesnej redystrybucji, lecz ordynarne kupowanie poparcia poprzez zaciąganie kolejnych kredytów.
Nawet jeżeli owe wszystkie fantastyczne właściwości BDP wyliczane przez red. Wosia są prawdziwe, to i tak nie mają żadnego zastosowania w kontekście 500+, bo program ten nie jest żadną redystrybucją.
Natomiast zgadzam się z tezą, że 500+ to ekonomiczne wydarzenie roku. Nic tak bardzo jak ten program nie rozsadzi całej gospodarki, i to już w najbliższej przyszłości, więc laur pierwszeństwa należy mu się bezapelacyjnie.

Komunizm (od łac. communis – wspólny, powszechny) – ideologia społeczna, której celem jest utworzenie społeczeństwa pozbawionego ucisku i wyzysku klasowego, a więc społeczności opartej na wspólnej własności środków produkcji i równym podziale dóbr. W pismach Karola Marksa, Fryderyka Engelsa i innych teoretyków marksizmu, komunizm jest przyszłym ustrojem rozwiniętych społeczeństw, w którym wspólnota własności obejmować będzie przede wszystkim środki produkcji (Wikipedia).
Ponadto komunizm i marksizm bywają niekiedy używane zamiennie, ale marksizm jest jednak szerszym systemem filozoficznym, wykraczającym poza filozofię polityczną. Komunizm jest bowiem ideologią polityczną, wywodzącą się z marksizmu. Ale istnieje spór co do tego, na ile poszczególne nurty komunizmu (a w szczególności oficjalne doktryny państw socjalistycznych) rzeczywiście opierają się/opierały na myśli Marksa. Poszczególne odłamy komunizmu uważały często, że to one są one kontynuatorami myśli niemieckiego filozofa, a pozostałe nurty stanowią od niego odstępstwo.
Socjalizm jest też często traktowany jako lewicowa ideologia, która w porównaniu z komunizmem, ma mniej radykalny charakter. Np. nie akceptuje on często rewolucyjnych metod walki, preferując powolną ewolucję w stronę bardziej sprawiedliwego społeczeństwa. Czasami socjalizm traktowany jest jako synonim myśli lewicowej w ogóle i wtedy komunizm jest jedną z odmian socjalizmu.
Co konkretne ci się w powyższym nie podoba? Przecież jak mogę nazwać niewolnictwo „ustrojem szczęśliwości powszechnej” – czy wtedy będziesz przeciwko owej powszechnej szczęśliwości?

dodatek

Wiadomo już ,że nastąpił gwałtowny przyrost rodzin,osób uprawnionych do innych
niż 500+ zasiłków rodzinnych i socjalnych, a także czegoś co się nazywa kosiniakowe.
Ludzie obniżają swój dochód poprzez rezygnację z pracy,rozwody,niezawiernie
małżeństw .
Przez to lawinowo wzrosły wydatki na powyższe świadczenia,a wzrost liczony jest w miliardach złotych.O ile dobrze pamiętam to w ciągu 2 miesięcy ok. 1,5 mld .
Osobiście znam panią, która ma dużą wprawę w pozyskiwaniu różnych zasiłków
i przy trojgu dzieciach, nie pracując, ”wyciąga” miesięcznie 4 tys.
(Nie ma szans aby jej dzieci w przyszłości chciały pracować)
Nigdy też nie przychodziło do mojej firmy tak wielu osób pytających o pracę na czarno, właśnie z tego powody i z powodu niepłaconych alimentów.
Zaczynam też podejrzewać rząd ,obserwując dość dokładnie komunikaty dot.budżetu,
że coś kręcą.A kłamstwo przychodzi im bardzo łatwo.
Nie tak dawno trener piłkarski Gmoch,który pracuje w Grecji i jak mówi kocha Greków
opowiadał przerażony, jak to większość narodu kieruje swoją energię na to aby mieć cokolwiek na talerzu.  Często przejeżdżam koło siedziby GW w Łodzi i zawsze zastanawia mnie po jaką

cholerę gazecie potrzebny jest taki ogromny budynek w Łodzi. Trochę tanio go sprzedają ale widać taki jest rynek nieruchomości w tamtym miejscu na ten moment.
Jeśli przeprowadzą tę operację z głową to zyskają nowe życie.
Pierwsze pozytywne sygnały widać po sprzedaży cyfrowej wersji Gazety.
Nie ma nic lepszego dla firmy jak od czasu do czasu dostać kopniaka w tył….k od klienta albo konkurencji, pod warunkiem ,że po tym staniemy do boju o odzyskanie
rynku.

Nieśmiało przypomnę, że zadłużenie Polski rośnie od 1991 roku, zbliżając się do biliona zł- długu rządowego, nie licząc zadłużenia prywatnego i firm.
Osiem lat rządów PO, w ramach zazieleniania, to 500 miliardów przyrostu długu.
GDZIEŚ te pieniądze powędrowały.
Oskarżanie w tym kontekście 500+ o rujnację budżetu, wydaje się ciężką przesadą….
PRL zadłużał się głównie inwestycyjnie, niewielka jedynie część szła na spożycie. Na co zadłuża się III RP?
Ktoś wie może?
Płace w Polsce stanowią 48% PKB.
W Niemczech, 64%
500+ to niewielka część wynagrodzeń, zwiększająca pulę siły nabywczej.
Popyt wewnętrzny związany z płacami, i innymi świadczeniami, wydaje się mi zdrowszy niż nakręcany kredytami konsumpcyjnymi, czy lichwą.
Polska to już kiedyś przerabiała.Żeby się nie okazało ,że i pana pokolenie będzie
musiało się z tym zapoznać.
W rządzie podobno dojrzewa decyzja o włączeniu 500+ do dochodu.
Od 1 stycznia dochód gwarantowany w wys.560 E wprowadza pilotażowo Finlandia ale tylko dla bezrobotnych na 2 lata i przy likwidacji innych zasiłków.
Średnia pensja to 2,6 E. Liczą na zmniejszenie biurokracji zatrudnionej do
rozdzielania innych świadczeń .
Świadczenie nie będzie wliczane w dochód aby
zmotywować bezrobotnych do poszukiwania pracy bez obawy jego utraty .Chodzi o wyciągnięcie ludzi z trwałego bezrobocia przy mniejszych kosztach z budżetu.

teoria

Ja tez mam pompe ciepla i wentylacje mechaniczna z GWC zwirowym, dom “przyzwoicie” ocieplony i zbudowalem go dla siebie, zebym czul sie w nim komfortowo.
Dom bez PCi i wentylacji mechanicznej z odzyskiem i GWZ zuzywalby znacznie wiecej nergii do ogrzania i wytworzenia cieplej wody niz obecnie. Nie jestem w satnie precyzyjnie podac o ile wiecej, ale moge podac ile energii odzyskuje z gruntu i jest to ok. 10 000 kWh przy 4 000 kWh zuzytej energii elektrycznej.
Piece opalowe, na tzw. paliwa stale (min. biomase) podobno sa ekologiczne, rozumiem ze proces ich spalania nie pozostawia sladu w ekosystemie?
Nie przyczynia sie do swiatowego ocieplenia klimatu etc, jaka jest faktyczna efektywnosc spalania biomasy czy nie na poziomie 35-45%, a co z reszta energii?
Pompy ciepla potrzebuja energii elektrycznej do pracy, trzeba ja wyprodukowac wiec rowniez zanieczyscic srodowisko. Niemniej elektro-cieplownie tez spalaja biomase a przy okazji “ogrzewania miast” produkuja energie elektryczna -lub odwrotnie, ale to bez roznicy.
Odpowiednie ocieplenie domu zmniejsza zapotrzebowanie na energie elektryczna, wentylacja mechaniczna poprawia komfort zycia w takim domu i faktycznie przesciganie sie w odzyskach jest przesada , mysle ze rzad wielkosci 60% realnego odzysku przy jak najmniejsyzm zuzycie pradu bedzie najlepszym rozwiazaniem.z wyjątkiem jednego ale, nie zawsze trzeba mieć PCi żeby osiagnąć takie zużycie. Ty akurat masz duży dom, co na starcie ogranicza pole wyboru, dlatego rozumiem wybór PCI. Ale w domach do 150m2, a szczególnie w takich 110-120m2 jest wiele innych duzo prostszych i tańszych sposobów aby ten dom przez swoja energooszczędność był ekologiczny. Zbyt pochopnie w takich domach ludzie montują PCi, w dużej mierze winę za to ponoszą firmy instalatorskie, które to maja duzo większy zysk na rozbudowanych systemach CO, a niżeli w domach niskoenergetycznych, gdzie system co jest tani i prosty. Kolejnym winowajcą niestety jest prasa branżowa, w tym i Murator W których to jeszcze pare lat temu az roiło sie od artykułów o PCi i ich doskonałości, a np. o ogrzewaniu prądem pisano tylko że jest najdroższe i że budowa domu energooszczędnego jest trudna i nieopłacalna. Powoli sie to zmienia, choc lobby pompiarzy nadal jest silne. Nie raz na FM było udowadniane że dom energooszczędny nie musi być drogi i nie musi posiadać PCI, a może byc prosty w budowie i eksploatacji.

Mozna doktora niejeden zrobic na takich akademickich rozwazaniach, ja nie mam zamiaru cofac sie do sredniowiecza. Dach sloma kryty, palenie w piecu czy dom z gliny.
To jest dobre dla teoretykow a sami beda mieszkac w murowanych budynkach, miec ciepla wode w kranie i ogrzewanie strefowe lub centralne i oczywiscie wymadrzac sie jak powinnismy zyc zeby bylo ekologicznie – najlatwiej komus doradzac bo to niewiele kosztuje i niewiele ryzykujemy!
Ja mam roczne zuzycie energii elektrycznej 6 000 kWh na wszystkie cele domowe, co+cwu wlacznie i uwazam ze nie jest to tragedia i “lokalnie” mam czyste powietrze, bez smrodu dymu z komina.
Nie ma szans zebym dokladal do pieca i czyscil popiol, skladowal (nawet nie wiem gdzie) opal a latem bojlerem grzal ciepla wode.
Na koniec, nie rozumiem co cena danego urzadzenia ma wspolnego z ekologia?

domy

domy izolowane, energooszczędne czy pasywne i tak się przebiją. Bo są tańsze zdrowe i komfortowe.
Podstawową cechą domów izolowanych, energooszczędnych i pasywnych jest brak centralnego systemu ogrzewania, co obniża koszt budowy i poprawia komfort. One już się przebiły ale w wersji normalnej. Twoja wersja taką nie jest, co więcej oprócz klimatyzacja bezsensownych wydatków nie gwarantuje tej energooszczędności a tym bardziej pasywności. Nie wciskaj ludziom kitu.
Centralne systemy ogrzewania nie są w stanie produkować 1000, czy 2000kWh w sezonie. Poza tym są drogie, co przy ograniczoności kasy, skutkuje ograniczeniem kosztów na projekt i izolację termiczną.

Wysokie temperatury nawiewu (w standardzie pasywnym do 50 stopni) nie są komfortowe.
Dom musiałby być bardzo bardzo pasywny, żeby nawiew miał ze 30 stopni, albo trzeba stosować recyrkulację.
Ilość nawiewów jest dużo większa niż w zwykłej wentylacji, gdzie wystarcza jeden wywiew pod sufitem. W ogrzewaniu powietrznym trzeba zastosować najlepiej kilka, przy podłodze.

Skandynavia to juz nie Europa?
Komfort jest pojeciem wzglednym…Majac znajomosci tu i tam… Moze TB zapoda definicje domu pasywnego… I zakladane ogrzewanie takiego… Moze byc wedlug tego Niemieckiego instututu… Ktory zapodal w innym watku.
Sa ci co nie lubia AC przy +35*C

Dlaczego nawiew mialby miec 50*C
nie mniej w domu pasywnym?

W zimie nadmuchiwane gorące powietrze jest bardzo suche (niska wilgotność na dworze, potem zostaje podgrzane). Powoduje to problemy z elektryzowaniem się przedmiotów, suchością w gardle, wysychaniem spojówek. Potrzebne są nawilżacze. Kanałowe są drogie. Stosuje się rozproszone – w pokojach. Nawilżacze zużywają energię elektryczną.
Czy taka forma ogrzewania jest tańsza niż klasyczne centralne wodne ogrzewanie?
Trudno powiedzieć. Poza tym wydaje mi się, że w standardzie pasywnym ogrzewanie nadmuchowe to też forma ogrzewania centralnego, tylko powietrznego, nie wodnego.

Europejczycy są generalnie przyzwyczajeni do ogrzewania wodnego, nie przez nadmuch.

Czyli de facto ogrzewanie nadmuchowe – jak dla mnie – jest mniej komfortowe.
Zainteresowanych budową tanich i komfortowych domów zużywających 0-20kWh /m2 rocznie – zapraszam do wątku o tej tematyce.