rozwój

Szwajcarscy sędziowie pochodzą z wyboru i pełnią swój urząd przez określoną kadencję. W zależności od regionu mogą być wybierani przez ludność danego kantonu, lokalny parlament lub kantonalny rząd. Najczęściej kandydaci na sędziów są wysuwani i popierani przez konkretne partie. W zdecydowanej większości są członkami ugrupowań politycznych, ponieważ zwiększa to ich szanse na wybór. Nic więc dziwnego, że reprezentacja partyjna sędziów w poszczególnych kantonach pokrywa się z rozkładem mandatów w lokalnym parlamencie. Jeszcze bardziej upolityczniony jest wybór sędziów na szczeblu federalnym, ponieważ tam najważniejszy głos należy do parlamentu i rządu.
To nie wszystko. Sędziowie w Szwajcarii nie muszą mieć wykształcenia prawniczego. Swój urząd pełnią dorywczo, wykonując inne prace, które są ich podstawowym źródłem utrzymania. Nie brakuje wśród nich biznesmenów, naukowców czy inżynierów. Jest regułą, że tacy sędziowie dominują w sądach pierwszej instancji (często jednoosobowych). W sądach drugiej instancji są już spotykani rzadziej, choć w kantonie Appenzell-Innerrhoden nikt z sędziów drugiej instancji (łącznie z prezesem sądu) nie studiował nigdy prawa.
W Szwajcarii de facto Monteskiuszowski trójpodział władzy nie istnieje. Czy ktoś jednak zaprzeczy, że z tego powodu Szwajcaria nie jest demokracją? Przecież kraj ten – z racji swego ustroju demokracji bezpośredniej i unikalnego systemu referendalnego – jest uznawany często za najbardziej demokratyczne państwo na świecie.

Dokonałeś przekonywującej analizy o współczesnej Ukrainie i jej przyszłości .Kilka lat temu kiedy oni „szarpali ” się w stronę Zachodniej Europy , na blogu byłem przeciwny ( nawet kolega ziomek podejrzewał mnie o prorosyjskość ) a mnie chodziło o to że polskie elity polecą na łatwiznę i mizdrzyć się będą do Kijowa zamiast powiedzieć polskiemu społeczeństwu – mamy po 300 latach szanse kotwiczyć w Europie ” niestety….tylko via Niemcy .
Zadanie dalej aktualne i życiowo ważne dla Mieszkańców ziem nad Odrą Wartą i Wisłą z dorzeczem .
Można oczywiście fantazjować o Trójmorzu i jedynym sojuszniku USA . To oni Amerykanie zapewniają, że po roku 2020 Polska będzie centrum rozdziału gazu w Europie, a Rosja na kolanach ,.

W ogolnosci mysle jak wy. Jednak w szczegolach nie zgadzam sie, np. z opinia o tych miejscach pracy.
Od czasow Clintona nie bylo tak niskiego bezrobocia jak teraz, a ktore od wielu miesiecy waha sie ponizej 5%, a zaczelo spadac przez cala druga kadencje Obamy. W czasach prosperity Clintona byly miesiace , ze dochodzilo do 7%. Nikt wtedy, nie szalal z przerazenia, nie mowilo sie upadajacej Ameryce, bo socjotechnika manipulacji spoleczenstwem, mozliwosci komunikacji nie byly tak rozwiniete. przez jakies 2 lata zajmowano sie Lewinska, to kto mial glowe analizowac gospodarke. Zreszta na zadowolenie spoleczenstwa sklada sie wiecej niz doprowadzony do zera he, he, wskaznik bezrobocia. I zreszta, a kto z rzadzacych w Ameryce ma teraz czas zajmowac sie bzdurami, ktore wczesniej mowil nr 45, sprowadzimy, wyrzucimy, otworzymy, zbudujemy….nawet „balam sie”, ze chol. moze zajmie sie podupadajaca infrastruktura (drogi, mostym kolej), co jest wiecej niz absolutnie konieczne, i co dawaloby ogromna ilosc dobrze platnych miejsc pracy. Ale gdzie tam, na razie aktywnosc polegala na tym, za zabral fundusze federalne, ktore mialy wspomoc budowe pierwszej ( wstyd) szybkiej kolei z San Francisco do san Diego.
Miejsca pracy w pewnych galeziach niestety dalej beda znikac. Jest to tragedia, a czasami zmuszenie ludzi do wiekszej aktywnosci zyciowej. Niekoniecznie do tego trzeba miec IQ 150, albo stosowne mu wyksztalcenie.
To rozwoj technologiczny a za nim gospodarczy spowodowal, ze np. kwitnace kiedys polnocne regiony stanu NY podupadly straszliwie. Bo w XIX wieku kanal Erie, stosownie poszerzony, ze stosownymi sluzami pozwalajacy na przewoz juz duzej ilosci towarow, a takze i ludzi stal sie arteria tego obszaru. Wokol rozwinal sie przemysl, sam kanal dawal miejsca pracy, no wiec i byly jakies pieniazki i trzeba je bylo wydac w nowym sklepiku, zrobic wieksze przyjecie dla dziecka, pojsc z nim do lekarza , kupic jakas chalupke itd. Potem przyszla kolej. Niestety brak peryspektywicznego patrzenia, z ktorego w dalszym ciagu nie moga sie wyleczyc nie tylko konserwatysci usmiercil i ja, bo przyszly autostrady i trucki. Oczywiscie te daly miejsca pracy, ale ile ja sie naogladalam martwych stacji kolejowych, chociazby w Pensylwani, a jeden stan na polnocnym zachodzie, nie chce mi sie sprawdzac ktory ma wylacznie jedna rownoleznikowa linie. No to ci ludzie „z kolei z kolei” tez stracili prace.
Np. w pierwszej polowie XXwieku zaczela sie rozwijac moda na wyjazdy wakacyjne. Nie bylo jeszcze tak powszechnej komunikacji samolotowej, wiec zaczeto wyjezdzac w promieniu 2-4 godzin jazdy samochodem. I znow zakwitly pewne obszary upstate. A teraz jesli juz ktos wygrzebie czas i pieniadze to leci na Karaiby czy wsiada na cruise. Domy wakacyjne, podobnie jak i dzialki w Polsce to obecnie domena starszych.
Nie mowie o przemysle, ktorego pewne galezie tez sa skazane na smierc, a w innych bedzie pracowalo coraz mniej ludzi. Podziwialam niedawno kanaly w Panamie. (Bo jest tez juz nowy na trzykrotnie wieksze kontenerowce). Do starego omal wszystko wyprodukowano w slynnych na caly swiat zakladach metalurgicznych w Pensylwanii. Zreszta trzyma sie wszystko doskonale. Do nowego bardziej oplacalo sie zamowic we …Wloszech, nawet projektujac i budujac statek, dalej transport naziemny do przetransportowania tak niewyobrazalnie olbrzymich elementow. Sztab projektantow, wykonawcow, sluzb logistycznych byl wiekszy niz produkujacych elementy. Kto jest temu winien, ze taniej bylo we Wloszech? Prezydenci USA ostatnich kilkudziesieciu lat? A moze wiele czynnikow wynikajacych mniej z prezydentur, a wiecej z rozwoju takiego a nie innego swiata.
Wejde na swoja dzialeczke, ktora moze nie jest reprezentatywna, ale NY byl jednym z najwiekszych portow swiata. Wszystko przeniesiono do nadbrzezy stanu New Jersey, a na nadbrzezach NY przystaja cruisy, jachty. Po szoku od lat coraz bardziej aktywne sa kilometry nadbrzeza. Wprawdzie nie uwijaja sie dokerzy, ale jest mnostwo innych zrealizowanych i realizowanych projektow, ktore daja miejsca pracy, mieszkania, pieniadze i radosc dla ludzi.
Kiedy przyjechalam do NY bylo tu ciagle mnostwo malych zakladow szwalniczych, wlokienniczych. Tez w mojej dzielnicy. Omal nigdy nie pracowaly tam zasiedziale Amerykanki, to byla domena zapracowanych kobitek z Europy Poludniowej (o godz.4-tej wychodzily masowo w bialych chusteczkach na glowie zawiazanych do tylu). Nie watpie, ze poza „dyrekcja’ ogromna wiekszosc z nich byla nielegalna. Czemu Polki tam nie pracowaly? Moze dlatego, ze na sprzataniu zarabialo sie lepiej?
Co do edukacji, to stan NY juz wprowadzil darmowa nauke na uczelnich publicznych. tez Kalifornia, a moze i inne stany. Jesli nie wyjedzie mlody czlowiek z domu to jest swietnie. Jesli wyjedziesz dalej na nauki, to koszty sa w dalszym ciagu ogromnym obciazeniem dla rodziny. Jak w Polsce. Czesne na prywatnych, nie tylko renomowanych uczelniach, sa niebotycznie wysokie. Bogactwo tych uczelni z donacji, czesnego jest wrecz niewyobrazalne. Czesto poziom nauki nie jest adekwatny do ceny., Ale z kolei kryje sie za tym na najlepszych uczelniach najwyzszy poziom nauki, prac badawczych i stypendia dla obiecujacych mlodych z calego swiata. W stanie NY publiczne uczelnie sa baaardzo dobre, wiedza o tym tez przyszli pracodawcy i uczelnie, rozpatrujace aplikacje na studia magisterskie i inne.
Poza tym osobiscie coraz mniej przejmuje sie nr45 na okolicznosc jego biezacego „rzadzenia’. Jak podsumowano, jedynie co udalo mu sie przeprowadzic w ciagu pol roku to wprowadzic utalentowanego, aczkolwiek autystycznego i okrutnego sedziego do SN. Reszta to twitty, dekrety…., ktore sa odwolywane w sadach, wypowiedzi, ktorym przeciwiaja sie obecnie nawet najnizsi urzednicy. Ale jaki cyrk wprowadzil, no nie???
Bardzo obawialam sie, ze w koncu uda mu sie zlikwidowac Obamacare. Sprawa zostala odwleczona, moze w koncu republikanie zrozumieja, ze po prostu nalezy poprawic to co istnieje, glownie przez ukrocenia zyskow molochow ubezpieczeniowych, ktore na obecnej wersji Obamacare wzbogacily sie najwiecej. Czemu ludzie nie chca poczytac o tym, jak wzrosly zyski tych firm, czemu zapomnieli o jeszcze wiekszym skandalu jakim sa firmy farmaceutyczne i ceny lekow, ilosc lobbystow tych firm w Waszyngtonie idzie w tysiace, a my sie skupiamy na tym, czy bezrobocie jest 4,8 czy tez 4,9%.
Moja wielka obawa jest, ze nastapi, czy nastepuje wielka demoralizacja spoleczenstwa, zreszta to nie tylko moja obawa. Nr 45 w taki czy inny sposob minie, a spoleczenstwo zostanie.
PS: nr 45 jest jak powszechnie wiadomo straszliwym ignorantem, jego slownictwo jest na poziomie 4 klasy, nic nie wie, niczego nie chce sie uczyc a skonczyl Wharton School na Uniwersytecie of Pensylwania, ktory jest wsrod najlepszych uczelni. W takim momencie zaczynam watpic w powszechnosc tych poziomow elitarnych szkol. Zreszta moje pierwsze watpliwosci powstaly za Busha Jr, ktory skonczyl Yale. Jednak on to byl erudyta najwyzszej klasy w porownaniu z nr45.

Szwajcarzy uważają, że w demokracji suwerenem jest „demos”, dlatego to on powinien mieć wpływ na wszystkie władze w państwie, w tym także sądownicze. W 21 kantonach spośród 26 nie istnieją trybunały konstytucyjne, ponieważ samo  pomiar hałasu środowiskowego ich istnienie – zdaniem Helwetów – zaprzecza ideom demokracji. Nikt nie ma bowiem prawa podważać woli „demosu”.
Tak więc trójpodział władzy Monteskiusza nie ma związku z demokracją. Nota bene, on sam nie był demokratą, lecz monarchistą.
Przypadek Szwajcarii jest najbardziej spektakularny, ale w innych krajach zachodnich – takich jak Niemcy, Dania, Hiszpania, Austria, Belgia, Holandia czy Irlandia – wpływ polityków na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości jest większy niż w Polsce. Nikt nie mówi tam jednak o końcu demokracji.”

teren

1. W UE mieszka poniżej pół miliarda ludzi na niewielkim terenie – na świecie MILIARDY niewykształconych, niewykwalifikowanych ludzi żyją w wielkiej biedzie – ilu z nich może wziąć UE na utrzymanie?  Dlaczego nie np. terytorialnie ponad 2 razy większa bogata Kanada z zaledwie niecałymi 40 milionami albo równie wielkie USA z 350 milionami? Dlaczego nie sąsiednie, bajecznie bogate i słabo zaludnione oraz bliskie kulturowo kraje arabskie? Jestem za przyjmowaniem uchodzcow,mieszkam w Anglii od ponad dziesieciu lat i mam dookola wielokolorowe multikulti.Natomiast troche Polakow rozumiem bo tu wchodzi ekonomia; Polacy o tym rzadko mowia ale podskornie to b.wazny poroblem.Utrzymanie uchodzcy w krajach zach. Europy gdzie sa dosc wysokie zasilki to rzecz normalna, nie budzi wiekszych oporow utrzymywaniue uchodzcow. W Polsce przy glodowych zasilkach ludzie buntuja sie jak slysza ile bedzie kosztowalo utrzymanie uchodzcy. Wychodzi na to ze beda w duzo lepszej sytuacji materialnej niz bezrobotni obywatele polscy !!

Fala uchodzcow stala sie wyzwaniem cywilizacyjnym dla panstw europejskich. Polska poprzez swoich tempych i leniwych politykow PiSu nie podejmuje tego wyzwaniem i tym samym usuwa sie z grona tych panstw.
Przed przystapieniem do EU butnie powtarzano ze my nigdy europy nie opuszczalismy . Teraz okazuje sie do jakiej jej czesci tak naprawde nalezymy.
W Roku Swietym 2000 wspominano ze przed chrzescijanstwem w trzecim tysiacleciu stoi mamucie zadanie : ulozenie stosunkow z islamem. Czy to zadanie podejmuje KK w Polsce?
2.Istnieje PRAWNA definicja UCHODŹCY – w Polsce, i to od biedy, mogliby do niej pasować mieszkańcy Donbasu. Czemu miesza Pan, raczej świadomie< imigrantów i uchodźców? ????
3.USA od ponad 100 lat przyjmują budowa wodociągów  takich imigrantów jakich chcą (i świetnie na tym wychodzą!)- z kwalifikacjami lub kapitałem albo zasłużonych dla USA np. służbą w US Army czy amerykańskich służbach – uczmy się od NAJLEPSZYCH. Są znacznie pożyteczniejsi(!) dla Polski chętni – Wietnamczycy, Hindusi, Ormianie czy Gruzini, nie mówiąc np. o Białorusinach.

idea

To ten bandycki kwartet jest odpowiedzialny za zawieruchy w afryce polnocnej i bliskim wschodzie, za zniszczenia infrastruktury, miejsc pracy, domow i ekonomi Tunezji, Libii, Egiptu, Syrii, Yemenu,… Iraku. To ten bandycki kwartet zniszczyl podstawy zycia kilkudziesieciu milionom ludzi. Stad pochodza uchodzcy. Dlaczego Polska miala by placic za wybryki tych barbarzyncow. Niech Francja, Niemcy, Brytania i USA placa za swe haniebne czyny.

Faktycznie, największy kryzys migracyjny ostatnich lat jest wykorzystywany – w sposób jawny i cyniczny – dla politycznych celów. Ale czyni to nie tylko rząd. W nie mniejszym stopniu czyni to opozycja, z tą różnicą, że opozycja idzie zdecydowanie pod prąd opinii publicznej. A przynajmniej jej zdecydowanej większości. I na nic się nie zdadzą oskarżanie o zaściankowość, brak empatii czy nawet rasizm.
Podstawowym błędem „obrońców” idei imigracji jest wrzucanie wszystkich przybyszów do jednego worka z napisem „uchodźcy”. Podczas gdy wszystkie dane wskazują, że prawdziwych uchodźców z powodu wojny jest nie więcej niż 8-10%. Reszta to typowi poszukiwacze lepszego życia na zachodnioeuropejskim socjalu. W dzisiejszym „Die Welt” ukazał się artykuł „Europas großer Selbstbetrug in der Flüchtlingsfrage” (Największe samooszustwo Europy w sprawie uciekinierów), w którym jest, m.in. informacja, że w ubiegłym roku do Włoch przybyło 37.551 Nigeryjczyków, gdzie nie ma żadnej wojny. A przecież Nigeria nie jest wyjątkiem. Niedawno niemiecki minister rozwoju Mueller powiedział publicznie, że tylko w Afryce siedzi na walizkach ok. 100 milionów ludzi gotowych udać się do Europy. Afryka nie jest jedynym dostarczycielem uchodźców.
Polacy nie są bardziej zaściankowi czy ksenofobiczni, niż inni Europejczycy, ale chyba mają więcej odwagi mówić to, czego boją się powiedzieć np. Niemcy. A poza tym mają wrodzoną krnąbrność, które pozwoliła uniknąć kolektywizacji i utrzymania pozycji Kościoła w czasach minionych. Przetrzymają więc pewnie i nacisk w sprawie uchodźców, przynajmniej do czasu, kiedy na Zachodzie także wahadło się wychyli w drugą stronę. A nastąpi to raczej wcześniej, niż później.
Wina rzadu Szydlo natomiast jest ze nie domaga sie sprawiedliwosci w sadzie w Hadze dla tegoz bandyckiego kwartetu.

plan

Warto przypomnieć, że przewodniczącym Komisji d/s jej organizacji i powołania był Zygmunt Modzelewski, ojczym znanego peerelowskiego opozycjonisty Karola Modzelewskiego.

Polska, która zgłosiła swoją kandydaturę w marcu 2009 r, jest jedynym kandydatem z Europy Wschodniej. Polskim konkurentem w regionie EEG była Bułgaria, ale państwo to postanowiło się wycofać z ubiegania się o członkostwo w RB
Ponieważ było zagwarantowane jedno miejsce dla krajów Europy wschodniej sukces jest niesamowity.

Gdy Polska po 1944 roku stanowiła wiodący podmiot wśród demokratycznych społeczności na świecie.
A ileż samodzielnych, link  liczących się inicjatyw wówczas przejawiano!
Plan Rapackiego, Plan Gomułki, wspomniana już tutaj inicjatywa Modzelewskiego – wszystko ukute w zaciszu warszawskich gabinetów rządowych.

Od 176 tysięcy do 200 tysięcy złotych kosztuje w Polsce wychowanie jednego dziecka w Polsce, koszt wychowania dwójki potomków to od 317 tysięcy do 368 tysięcy złotych – szacuje Centrum imienia Adama Smitha.
Z szacunków Centrum im. Adama Smitha koszt wychowania trójki dzieci (do 18. roku życia) w 2017 roku wynosi od 422 tysięcy do 484 tysięcy złotych, a dla rodziny z czwórką dzieci – od około 528 tysięcy do 582 tysięcy złotych.
Ach, jakże smakowała ta demoludowa, polska podmiotowość.
Bynajmniej, nie szczekaliśmy wtedy pod niczyje dyktando.
No a potem dziesiąta potęga gospodarcza świata.
Tak Wiesiu, słońce wtedy mocniej grzało, wódka miała niezapomniany smak a dziewczyny były piękniejsze.
No i Wiesiu nie musiał gnić przed kompem i jojczyć na rzeczywistość oraz rupturę, tylko dzielnie wyprowadzał dziatwę szkolną na pochody pierwszomajowe i ze wzruszeniem wysłuchiwał przemówień I sekretarza.
Na przewodniczącego tej komisji Żygmunt Modzelewski został wybrany jednogłośnie i przy dużym aplauzie w listopadzie 1945 na konferencji w Londynie. Konsekwencją tego wyboru było wybranie Polski na niezstałego członka RB na kadencję 1946-47. Stało się to w styczniu 1946, na pierwszej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

technika

Elon Musk zrezygnował z zasiadania w radzie doradców biznesowych prezydenta USA Donalda Trumpa. Oświadczył, że nie zgadza się z jego decyzją o wycofaniu Ameryki z paryskiej umowy klimatycznej, która zobowiązywała kraje do znacznego ograniczenia globalnej emisji gazów cieplarnianych, czyli walki ze zmianą klimatu. Kilka godzin po Musku taką samą decyzję ogłosił Robert Iger, szef Disneya. A żebyś wiedział, homeopatia smogowa („zagrożenie teoretyczne” – ten od antykoncepcji) parę lat temu spowodowała u mnie migotanie przedsionków i nie mam tu na myśli przedpokoju (w końcu zaczynam się przystosowywać do „normalnych”). Wziąłem udział w sylwestrowym półmaratonie, a lekarz w Nowy Rok pogroził mi paluszkiem, że niby za dużo wypiłem. I ja w to nawet uwierzyłem, ale po jakimś czasie w rozmowie z „nienormalnym” medykiem dowiedziałem się o prawdziwych przyczynach tego nieprzyjemnego zdarzenia. Poradził mi, żebym w Sylwestra ograniczył się do zabawy tylko z alkoholem, a nic mi się nie stanie. Nie zapytałem tylko, czy miał na myśli homeopatyczne ilości alkoholu.

Jakiś faraon już ponoć tego próbował.
W trosce o budżet, opodatkował oddychanie poddanych…..
Chyba się to kiepsko skończyło.
Próba zmuszenia krajów biednych, do kupowania technologii od krajów bogatych- tylko tyle.
Sprzedajemy paciorki i perkal, za solidne dobra, po raz kolejny.
Czy biedacy to kupią?
Niewykluczone, tyle że obróci się to przeciwko nam.
To oni zaczną nam sprzedawać, skoro pozyskali technologię na produkcję takich gadżetów.
A zatrute ideologią społeczeństwa zachodnie, będą płacić wysokie ceny na towary wytworzone tanio na wschodzie, transferując część swego bogactwa w tamte regiony.
Kasa zawsze płynie od wyznawców do kapłanów.
Dlatego też Indie i Chiny wspierają tą koncepcję i będą „walczyć” z ociepleniem. W końcu to oni wytwarzają obecnie większość komponentów i urządzeń do produkcji ekologicznej energii.
Przecież nie będą sami sobie podrzynać gardeł…….
Odrębna sytuacja jest w USA.

Dodać należy dla sprawiedliwości, że to nie pierwszy taki sukces, bo Polska będzie w tej roli po raz szósty – wcześniejsze kadencje 1946–1947, 1960, 1970–1971, 1982–1983 oraz 1996–1997.
Miarą sukcesu było przeprowadzenie skutecznej, kilkuletniej i skomplikowanej kampanii wyborczej.
Podstawowym czynnikiem tej kampanii jest uzyskanie poparcia grupy geograficznej państw bo taki parytet „sprawiedliwości geograficznej” przewiduje procedura wyborcza. Polska należy do liczącej 23 państwa grupy środkowo-wschodnio-europejskiej. Tak więc najważniejsze było uzyskanie poparcia całej grupy dla kandydatury – by w wyborach nie grać przeciwko sobie tracąc głosy. Przypomnę, że w ramach  kamerowanie kanalizacji grupy pierwotnie kandydowały na tę kadencję Polska i Bułgaria. We wrześniu 2015 roku udało się polskiej dyplomacji dobić targu z Bułgarią, która w zamian za poparcie swej kandydatki na funkcję sekretarza generalnego ONZ zrezygnowała na rzecz Polski z kandydowania na niestałego członka RB. Choć potem Bułgaria z wyborów na fotel sekretarza generalnego zrezygnowała to umowa pozostała umową i jednoznaczne dostaliśmy poparcie całej grupy.
Obecnie są samowystarczalne energetycznie.
Nie mają powodu zastępowania taniej energii z elektrowni gazowych, droższą ze żródeł odnawialnych.
Pozbawiając się w dodatku wpływów podatkowych i miejsc pracy.
To biznes jedynie, nic osobistego….

oddział

Po prostu genialny pomysł na powieść z tym, że to może się ziścić w realu. Stuknięci Rurytanianie będą wyłapywać normalnych ludzi. Zajmie się tym służba zdrowia pod czujnym okiem obecnego ministra, który już dał popis swoich kompetencji w kwestii antykoncepcji. Co tu dużo gadać, w zabrzańskiej akademii medycznej kształci się specjalistów homeopatii! Idziemy więc w kierunku, który Macieju powoli zmierza do otwieranie oddziałów „chorych” dla psychicznie zdrowych.

1. Banki trzymajac negatywne stopy naraza sie na czarny pr. Ludzie wycofujacy pieniadze z kont nie musza ich przeciez wydawac, a moga trzymac w skarpecie. Wiec gospodarki to nie napedzi az tak jak powinno.
2. Zmusmy wiec ludzi, a przynajmniej spora czesc, aby te pieniadze musieli zaczac wydawac.
3. W ramach walki o ochrone srodowiska wprowadzmy stopniowo oplaty za grillowanie na swiezym powitrzu (Belgia)
4. W ramach walki o ochrone srodowiska zakazmy dieslom wyprodukowanym po takim i takim okresie wjazdu do najwiekszych miast. Ludzie beda zmuszeni sie ich pozbyc, ale dostana dzieki temu ochlapy dziekczynne, do przeznaczenia na nowy samochod elektryczny lub wogole nowy. To nie wazne ze auto bedzie kosztowac 25tys EUR a my im damy w grantach 2tys EUR, gospodarka sie napedzi. Automotive musi dzialac.
5. Oczywiscie na dlugie dystanse na ten moment elektryki czy elektryki/benzyna sa bezsensowne. Owszem za pare lat to sie zmieni, ale…
5. Oplaty za deszczowke juz sa, wkrotce wprowadzi sie oplaty tlenowe, cholera wie co jeszcze, byle by masy placily.
6. Ktos obliczyl moze kiedys koszt? 3 auta, ta sama marka, podobna klasa, ten sam rocznik, kazde z innym silnikiem (benzyna, diesel, elektryk) – ma do przejechania 300 km autostrada. Oblicz ilosc paliwa zuzyta, a nastepnie koszt potrzebny do wytworzenia tego paliwa. Nastepnie oblicz ilosc energii zuzytej + koszt energii potrzebnej do jej wyprodukowania + transportu i porownaj. A jak dodamy koszt utylizacji baterii z elektryka vs blaszanego baku to co nam wyjdzie?

1. Banki trzymajac negatywne stopy narazaa sie na czarny pr. Ludzie wycofujacy pieniadze z kont nie musza ich przeciez wydawac, a moga trzymac w skarpecie. Wiec gospodarki to nie napedzi az tak jak powinno.
2. Zmusmy wiec ludzi, a przynajmniej spora czesc, aby te pieniadze musieli zaczac wydawac.
3. W ramach walki o ochrone srodowiska wprowadzmy stopniowo oplaty za grillowanie na swiezym powitrzu (Belgia)
4. W ramach walki o ochrone srodowiska zakazmy dieslom wyprodukowanym po takim i takim okresie wjazdu do najwiekszych miast. Ludzie beda zmuszeni sie ich pozbyc, ale dostana dzieki temu ochlapy dziekczynne, do przeznaczenia na nowy samochod elektryczny lub wogole nowy. To nie wazne ze auto bedzie kosztowac 25tys EUR a my im damy w grantach 2tys EUR, gospodarka sie napedzi. Automotive musi dzialac.
5. Oczywiscie na dlugie dystanse na ten moment elektryki czy elektryki/benzyna sa bezsensowne. Owszem za pare lat to sie zmieni, ale…
5. Oplaty za deszczowke juz sa, wkrotce wprowadzi sie oplaty tlenowe, cholera wie co jeszcze, byle by masy placily.
6. Ktos obliczyl moze kiedys koszt? 3 auta, ta sama marka, podobna klasa, ten sam rocznik, kazde z innym silnikiem (benzyna, diesel, elektryk) – ma do przejechania 300 km autostrada. Oblicz ilosc paliwa zuzyta, a nastepnie koszt potrzebny do wytworzenia tego paliwa. Nastepnie oblicz ilosc energii zuzytej + koszt energii potrzebnej do jej wyprodukowania + transportu i porownaj. A jak dodamy koszt utylizacji baterii z elektryka vs blaszanego baku to co nam wyjdzie?
Oczywiscie na glowe Trumpa spadnie teraz masa gnoju i brudu. Juz spada. Ba spada od 1 dnia. Trump przeciw ziemi, Trump potworem, ojojoj. Ta planeta istnieje dluzej niz sobie wyobrazamy i wymarlo na niej juz tyle gatunkow ze sobie nie wyobrazamy. Przebiegunowania byly tyle razy ze o matko, a meteoryty uderzaly w nia co rusz niszczac cale systemy. A my w swoim ludzkim zacietrzewieniu chcemy koniecznie zachowac aktualny status quo zarzucajac sobie ze to przez nas tyle a tyle gatunkow juz zniknelo a zanieczyszczenie robi sie straszne.
Prawda jest taka, ze my wyginiemy, a Ziemia przetrwa, a organizmy oparte na zwiazkach weglu oddychajace tlenem sie odrodza i beda oddzialywac i ewoulowac. Ignorancja gatunku ktory eledwie milion lat temu zszedl z drzewa a ktory ledwie 50 lat wstecz stanal na powierzchni ksiezyca.
Oczywiscie na glowe Trumpa spadnie teraz masa gnoju i brudu. Juz spada. Ba spada od 1 dnia. Trump przeciw ziemi, Trump potworem, ojojoj. Ta planeta istnieje dluzej niz sobie wyobrazamy i wymarlo na niej juz tyle gatunkow ze sobie nie wyobrazamy. Przebiegunowania byly tyle razy ze o matko, a klimatyzacja Wilanów meteoryty uderzaly w nia co rusz niszczac cale systemy. A my w swoim ludzkim zacietrzewieniu chcemy koniecznie zachowac aktualny status quo zarzucajac sobie ze to przez nas tyle a tyle gatunkow juz zniknelo a zanieczyszczenie robi sie straszne.
Prawda jest taka, ze my wyginiemy, a Ziemia przetrwa, a organizmy oparte na zwiazkach weglu oddychajace tlenem sie odrodza i beda oddzialywac i ewoulowac. Ignorancja gatunku ktory eledwie milion lat temu zszedl z drzewa a ktory ledwie 50 lat wstecz stanal na powierzchni ksiezyca.

deficyt

Kolejne ekipy rządzące nadal prowadziły destrukcję gospodarki narodowej. „Wyprzedaż banków nabrała przyśpieszonego tempa. 73% banków zostało sprzedane za 2 mld dolarów obcemu kapitałowi. W sumie tej mieścił się nie tylko majątek nieruchomy i ruchomy, znacznie przekraczający uzyskaną ze sprzedaży wartość, ale także lokaty bankowe na sumę 66 mld dolarów”. Dochody z prywatyzacji nie rekompensowały utraconych. O ile jeszcze w 1991 roku deficyt wynosił 3,1 mld złotych, to już w 2000 roku przekroczył 25,4 mld, w 2001 roku 32,4 mld, a w 2002 roku 39,4 mld. Obecnie zadłużenie przekracza 500 mld złotych(po czterech latach od napisania tych słów oficjalny dług wzrósł o kolejne 500 mld zł. „Wielkie nadzieje wiązali Polacy z nową wolnością odzyskaną w 1989 roku, ale przemiany, jakie nastąpiły, przyniosły rozczarowanie. Z danych GUS wynika, że poniżej granicy minimum socjalnego żyje w Polsce 58,7 proc. ludności (14 lat temu tylko 20%), a poniżej granicy minimum egzystencji – 11 proc. w miastach i 17 proc. na wsi. Miliony ludzi w Polsce żyją w wielkim niedostatku. Ocenia się, że milion dzieci cierpi głód. Odbiciem znacznego pogorszenia się warunków życia i trudności mieszkaniowych, stał się kryzys demograficzny – spadek liczby zawieranych małżeństw, spadek przyrostu naturalnego – dzietność kobiet; w ciągu piętnastu lat z 2,15 do 1,34 dziecka na matkę . Jest to najniższy wskaźnik w Europie! Następuje atrofia funkcji państwa, co zwłaszcza widać w ochronie zdrowia.

Z nim różnie bywało, jego poglądy ewoluowały. Arystokratyczny konserwatyzm wyrażający się w potrzebie elitaryzmu charakteryzował ostatni etap jego życia gdy sam zanegował swoje poprzednie poglądy. Nie da się ukryć, że teoria elit nad którą pracował na początku XX wieku była samokrytycznym rozliczeniem jego wcześniejszych zapatrywań.
Pareto wywodził się z arystokratycznej rodziny ale o o poglądach wichrzycielskich – jak na swoją klasę społeczną. Byli republikanami wspierającymi Napoleona, Garibaldiego, Mazziniego.
Młody Pareto socjalizował opowiadając się za demokratycznymi swobodami, związkami zawodowymi, prawem do strajku czy powszechnego prawa wyborczego.
Potem zainteresował go liberalizm, głównie w aspekcie gospodarczym więc wspierał wolny handel i zwalczał protekcjonizm państwowy. Co za tym idzie zaczął zwalczać idee socjalistyczne, którym się wcześniej oddawał.
Później, coraz bardziej rozgoryczony biegiem zdarzeń zaczął upatrywać wszystkich nieszczęść Europy w Rewolucji Francuskiej i demokracji.

Oczywiście można zgodnie z wytycznymi UE i skandynawską doktryną budżetową utrzymywać, że gdy bezrobocie dołuje a tempo wzrostu PKB bije rekordy to budżet państwa powinien mieć nadwyżkę, a nie 3-procentowy deficyt (w relacji do PKB). Ale teraz zrywamy z „wyczynowym kapitalizmem”, zaś średnią europejskiego dobrobytu gonimy inaczej. Drogi gospodarczego rozwoju usłane są eksk… – pardon, eksperymentami większej lub mniejszej skali. Eksperyment gospodarczy zwany PRL-em mamy już za sobą i to był wielki eksperyment, naukowy i na wszelki wypadek poparty wysiłkiem obronnym Czerwonej Armii. Obecny, zwany „dobra zmiana” jest na nieco mniejszą skalę, ale rzecz jest rozwojowa.
Mnie póki co przyziemnie interesuje niesprawność ekonomiczna tego transferu socjalnego zwanego „500 plus”. Wydawanie tych 20 plus miliardów rocznie można było zaprogramować o wiele lepiej. Ktoś może powiedzieć, że „lepiej” jest wrogiem „dobrego”. Lecz mi chodzi o to, że o wiele lepiej, poprzez większe dofinansowanie żłobków i przedszkoli, obniżenie stopy VAT i podniesienie kwoty wolnej PIT, zwolnienia od PIT na dzieci (do powiedzmy 7 lat), etc.
Program PiS mają jedną wartość na skali dobre, lepsze, najlepsze – one są kiepskie. Wywalenie gimnazjów i 6-latków ze szkół jest kiepskie. Obniżenie wieku emerytalnego jest kiepskie. Podporządkowanie sędziów Ziobrze jest kiepskie. Przepędzenie uchodźców jest kiepskie. Polityka zagraniczna jest kiepska. Doktryna obronna jest kiepska. Reformowanie ochrony zdrowia jest kiepskie. Postawienie na węgiel jest kiepskie. Przekopanie mierzei jest kiepskie. Wszystkie te dobre zmiany mają przypochlebić się wyborcom, których instynkty są kiepskie. W niektórych przypadkach dobrych zmian są one nie tylko kiepskie, lecz katastrofalne. PiS nuci sobie – nasza droga wiedzie was do katastrofy.
W tej chwili kraj jest na wzgórku drogi, na przełęczy pod względem wzrostu gospodarki. Inwestorzy zagraniczni się zbiegli i inwestują, bo zyski z tego rozbuchania da się wyciągnąć lepsze niż w wielu krajach UE. Ale inwestorzy zagraniczni są krótkowidzami. A krajowi mają pietra i nie inwestują.
Na koniec, gdy miał już koło 70, w czasie I Wojny Światowej, krytycznie skwitował swoją przeszłość polityczną opracowując teorię elit. Z tym, że jego diagnoza jest ponadpolityczna czy raczej apolityczna. Tak jakby się chciał z brudów polityki otrząsnąć. To opis darwinizmu społecznego w którym poglądy, zapatrywania polityczne nie mają realnego znaczenia i są jedynie pretekstami do walki o miejsce w elitach.
Myślę więc, że ta teoria nie tyle wynikała z jego arystokratycznych cech co raczej z poczucia przegranej, bo świat który chciał przez całe życie ulepszać czy po prostu kreować po swojej myśli nagle zaczął się rozpadać katastroficznie (wojna). Dlatego napisał utopię o natchnionej jakimś „ideałem”kreacji elit.
Z tym, że rzeczywistość społeczna znów zakpiła z niego szyderczo, bo teorię eli wykorzystał Mussolini tworząc na jej podstawie doktrynę swej władzy. Zresztą za aprobatą Pareto, który od czasu Marszu na Rzym w faszystach widział krzepiącą tężyzną „kontrelitę”. Atrakcyjną na tle dekadencji tamtych lat.

bufor

ma wylewkę 35 cm , obciążenie 3,5kW i 9kW PC.
Ze względu na taką masę betonu i jego bezwładność PC prawdopodobnie pracuje dość krótko (tj tyle i potrzeba) ale z dużą mocą .
Pytanie teoretyczne , czy w w/w sytuacji on/off mógby pracować bezproblemowo i czy są jakieś wady stosowania takiego magazynu ( bufora ?) ciepła ?

To potwierdza moje przypuszczenia- PC 9kW osiąga tylko na CWU , natomiast połowa lub mniej mocy może iść w podłogę.
Przy obciążeniu 3.5kW taka sytuacja nie ma większego znaczenia.
Tylko trzeba ludziom jasno tłumaczyć zasady , aby nie sugerowali się tylko indywidualnymi przypadkami.Każdy dom jest inny i może być inaczej eksploatowany- dla mnie tak samo ważne jak dobór właściwej PC , jest jeszcze jej max sprawność .

Ma płytę o ogromnej akumulacji. Metodą klimatyzacja mokotów   – zapewne prób i błędów doszedł do efektywnego grzania w okienkach taryfowych. Przy tym, z uwagi na ogromną bezwładność – bez nadmiernego wzrostu temperatury.

Przy moich 8 cm wylewki grzanie “na siłę” musiałoby się nieuchronnie łączyć z podwyższeniem temperatury zasilania i wzrostem temperatury wewnątrz powyzej 23* – co nie jest mi potrzebne.
Zresztą w okresach przejściowych dość często tak robię.
W okienku taniej taryfy 14-16, gdy jestem w domu, często podbijam temperaturę zasilania do np 33-34*, po to by trochę podładować wylewkę.
Co więcej, nie wyłączam PC równo o 16-tej gdy kończy się tani prąd, ale pozwalam popracować trochę dłużej.
W takich warunkach PC pracuje w sposób ciągły, oczywiście z wyższą modulacją i nieco niższym COP.

W normalnych okresach grzewczych PC chodzi sobie na okrągło i oczywiści “taktuje” bo jest przewymiarowana, co mi zupełnie nie przeszkadza.

Ma płytę o ogromnej akumulacji. Metodą – zapewne prób i błędów doszedł do efektywnego grzania w okienkach taryfowych. Przy tym, z uwagi na ogromną bezwładność – bez nadmiernego wzrostu temperatury.

Przy moich 8 cm wylewki grzanie “na siłę” musiałoby się nieuchronnie łączyć z podwyższeniem temperatury zasilania i wzrostem temperatury wewnątrz powyzej 23* – co nie jest mi potrzebne.
Zresztą w okresach przejściowych dość często tak robię.
W okienku taniej taryfy 14-16, gdy jestem w domu, często podbijam temperaturę zasilania do np 33-34*, po to by trochę podładować wylewkę klimatyzacjapolska.pl .
Co więcej, nie wyłączam PC równo o 16-tej gdy kończy się tani prąd, ale pozwalam popracować trochę dłużej.
W takich warunkach PC pracuje w sposób ciągły, oczywiście z wyższą modulacją i nieco niższym COP.

W normalnych okresach grzewczych PC chodzi sobie na okrągło i oczywiści “taktuje” bo jest przewymiarowana, co mi zupełnie nie przeszkadza.

Jeśli jej temperatura, będącą pochodną temperatury wody powracającej, osiągnie określony poziom – sprężarka wyłączy się.
Pompa obiegowa pracuje sobie dalej, jak sądzę wyłącznie po to, by monitorować temp. wylewki.

Zabawne-jak u mnie na buforku wyłączy się sprężarka i działa tylko pompa wodna , to większość ludzi twierdzi że PC taktuje.Ale to tak na marginesie.
Nie odpowiedziałeś mi jednak , czy jeśli mamy taką masę batonu-czy on/off by się sprawdził.
Przypomnę : zapotrzebowanie 3,5kW i moc PC 9kW inwerter z mocą min 3,5kW (przypuszczam bo nie wiem jaki to Panas).
Rozważamy pracę takiego układu.

z podłogówką pracuje w sposób determinowany przez temperaturę wylewki.
Jeśli jej temperatura, będącą pochodną temperatury wody powracającej, osiągnie określony poziom – sprężarka wyłączy się.
Pompa obiegowa pracuje sobie dalej, jak sądzę wyłącznie po to, by monitorować temp. wylewki.
Przypuszczam, że możliwym jest ustawienie temperatury zasilania na jeszcze niższą niż mam, jednak wówczas byłoby mi po prostu za zimno.
22,2* to moje minimum i nie zamierzam tego zmieniać.
Jedynym minusem jaki widzę jest konieczność stosowania znacznie większej mocy PC w stos do OZC , a dodatkowym plusem przy ojazji- szybsze grzanie CWU (np 9kW zamiast 5kW)

obliczenie

Mam 4 rowy tak srednio po 40m dlugosci i 1m szerokosci. W kazdy row po 200mb rury.

Tak jak Ci wczesniej pisalem: jedyna realna zaleta to mniejsze opory przeplywu. Tutaj zaoszczedzisz pare W na pompie obiegowej. Reszta to tylko komfort psychiczny.

Masz szczęście, że masz dużą działkę. Jak się ma tyle miejsca co ja mam na kolektor DZ, to trzeba sięgać po ekstrema w zakresie wykonania wymiennika
Sam kładłem DZ, to jakoś tę PE40 wcisnąłem w wykopy, bez większych problemów.

Teraz tylko ziemniaków nakupić, bimber ukręcić i zalewać DZ

1. PC
- Obliczenia OZC projektowanego obciążenia cieplnego: 7,5 kW
- 4 osoby mieszkające, zbiodnik na wodę 300l
- prąd w taryfie dzień/noc
PC o mocy 9kW powinna wystarczyć?

2. GWC,
Strasznie się napaliłem na GWC-wodny, wg opisu
DZ dla GWC potrzebuję 3kW.

3. Działka
- ziemia: ok 2,2m piachu, poniżej glina
- woda gruntowa, niżej niż 1m w tym roku nie widziałem, podobno zawsze działka mokra była
Czy DZ zakopać na 1,8m, czy dokopać się go gliny?
Co da lepszą wydajność DZ?

4. MOC: [9(PC) + 3(GWC)]*20% = ok 14 kW
Czy DZ 14 kW wystarczy?
Czy mogę zrobić jedno DZ dla PC i GWC jednocześnie?
Czy lepiej podzielić na 2 osobne?

5. Rozmiar DZ
rura PE40, długości 200m, jako kolektor spiralny na długości ok 25m,
więc z jednej rury mam pokryte ok 100m2 ziemi, wydajność zakładam 30W/m2, co daje daje 3kW
Odstęp miedzy osią spirali 5m. 5 rur pe40 powinno dać ok 15kW.
Dobrze mam założenia do obliczeń?

6. Między ogrodzeniem a garażem będę miał 4m szerokości, a przy ogrodzeniu chciałbym jakiś żywopłot, np Tuję.
Czy te 4m wystarczą na umieszczenie jednej rury z kolektora spiralnego?
Czy te 4 metry to nie jest za mało?

Zastanawiam się, czy przysypać kolektor ziemią wymieszaną z proszkiem PUR. Stanowi to drenaż, a przy okazji ocieplenie. Tzn. w dół woda przepływa, ale nie podchodzi w górę.
Ciepło w glebie na głębokość 1,5 m dociera klimatyzacja Warszawa  głównie z wodą opadową, natomiast zimą ucieka z gleby przez kontakt z zimnym powietrzem. Warstwa PUR ograniczyłaby chyba ucieczkę ciepła zimą.
Z kolei latem ograniczyłaby nagrzewanie gleby przez słońce, co przy funkcji chłodzenia może okazać się korzystne.
Pył PUR jest tani… No i zastanawiam się, czy coś w ten sposób ulepszę, czy raczej pogorszę.
Powierzchnie wykorzystales do maksimum robiac wlasnie spiralny zamiast liniowego.

Z tego co pamietam (a coraz bardziej sie to zaciera), to zasilanie petli idzie tym prostym odcinkiem rury. Jest on zakopany troszke powyzej wlsciwej pentli.

przenikalność

Piasek ma niższy wskaźnik przenikalności termicznej (jest bardziej izolacyjny), dlatego trudniej z niego “wydobyć” ciepło niż z mokrej gliny. Temperatura na danej głębokości jest mniej więcej stała niezależnie od rodzaju gleby. Im grubsza rura tym większa powierzchnia wymiany (większy obwód ścianki) i dłuższy czas wymiany (większa ilość glikolu w rurze). Oczywiście nie jest tak że jak dam rurę 50mm to zyskam 50W/m2 gruntu, a jak dam rurę 25mm to 25W/m2 gruntu. Różnice są niewielkie, ale kilku praktyków zaleca grubsze rury gdy powierzchnia działki przeznaczona pod kolektor trochę za mała. Jeśli pominąć spadek oporów przepływu i wzrost kosztów wykonania, to zwiększenie średnicy rury PE z 32 na 40 mm zwiększy wydajność DZ o pojedyncze %

Założyłem, że:
1/ uzyskam maks. kilka watów więcej z m2 kolektora, dzięki większej powierzchni ścianki rury i dzięki temu, że konieczne szersze wykopy pod grubsze rury
2/ wolniejsza wymiana ciepła glikol-grunt także nie powinna zaszkodzić
3/ mniejsze opory przepływu, dzięki temu pompa będzie chodzić na niższym biegu albo zastosuję słabszą pompę
Czyli skoro powierzchnia pod kolektor nie może już zostać zwiększona, chciałem ją maksymalnie wykorzystać.

Masz bledne zalozenia, bo jak sporo osob na tym  (nawet tych “profi”) swobodnie i zamiennie operujesz pojeciami mocy i energii, a to nie to samo.Innym rozwiązaniem może być zrobienie warstwowego kolektora, klimatyzacja Wilanów np. jedna warstwa na 4m, a druga na 1,8m pod ziemią. W prawdzie wydajność nie będzie większa x2 od tradycyjnej konstrukcji, ale na pewno się poprawi o kilkadziesiąt procent. Niestety nie słyszałem o praktycznym zastosowaniu takiego pomysłu, może ktoś się zdecyduje

Przy kolektorze spiralnym nie ma znaczenia grubosc rury, bo i tak pchasz w grunt jej duzo w stosunku do jego powierzchni (objetosci). Jak bys robil takiej samej wielkosci kolektor liniowy, to moze gralo by to jakas sladowa role.

A z piachu trudniej wydobyc cieplo (energie), bo jest tam jej duzo mniej niz w mokrej glinie. Tutaj musisz miec wieksza powierzchnie KOLEKTORA a nie rury (powierzchni wymiany) w tej samej objetosci, bo dalsze zwiekszanie powierzchni wymiany juz nic nie da. Reasumujac: mocy Ci i tak ze spiralnego w piachu wystarczy, ale energii juz niekoniecznie.

Zastanawiam się nawet, jak w roli rury DZ sprawdził się peszel elektryczny 40mm